Oda do Umysłu.

Ten wpis został pierwotnie opublikowany na MaszWybór.

Oda do Umysłu

Unyśle ukochany, tak długo błądziłeś po świecie, który sam uplotłeś w liniach myśli, budując labirynt prawd i zasad, przekonany, że to jedyna droga.

Nie wiedziałeś, że to Twoje własne dzieło, że to Ty, krocząc po własnych śladach, szukałeś siebie w nieskończoności. A ona… czekała.Cicha, cierpliwa, nie pytająca, nie osądzająca.Serce, Pramatka, esencja istnienia, łagodna jak szept wiatru, otwarta jak przestrzeń bez granic.Gotowa, by przyjąć Cię takim, jakim jesteś -bez masek, bez koncepcji, bez walki.

Aż wreszcie spojrzałeś… Nie jak myśliciel patrzący na swoje teorie, nie jak sędzia szukający błędów, ale jak dziecko odnajdujące dom.

I w tej chwili wszystko stało się proste -bo nie trzeba już rozumieć, nie trzeba już pytać.

Tylko być.

Tylko dawać.

Tylko wrócić do niej, by razem w tańcu odejść…

Theran

7.03.2025 Bristol